dział

Musieliście być w rodzinie śmiertelnie uczciwi. Moja mama popełniła jedyne oszustwo w swoim życiu. W owym czasie wędrówki ludów ginęły dokumenty i maltretowane były. Moje świadectwo urodzenia nie zginęło, ale tak rwałem się do szkoły, że mama zwyczajnie przerobiła datę, potem tak tarła, że mało co było widać. No i rozpocząłem naukę w wieku 6 lat, umiejąc, podobnie jak Ty, czytać i pisać. Nie nudziłem się, tylko za każdym razem, jak pani pytała, paluszki miałem w górze.Kilka godzin temu na portalu naTemat pl ukazał się artykuł Tomasza Matkowskiego „Czy Kaczyński rozpęta trzecią wojnę światową”. Artykuł zniknął, ale z jednym fragmentem warto się zapoznać. Oto on:
Jednak najbardziej niepokojącym sygnałem jest, wbrew pozorom, program 500 plus. Czy ktokolwiek w Polsce zdaje sobie sprawę, czym tak naprawdę jest ten „szlachetny, prorodzinny” program? Większość uważa, że chodziło o przekupienie wyborców. Zgoda. Ale jest w tym programie drugie dno, drugi cel, o wiele bardziej złowieszczy. Zacznijmy od pytania: dlaczego program 500 plus jest jedyną obietnicą wyborczą, którą Kaczyński konsekwentnie realizuje?
W latach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy Hitler szykował Niemców do wojny, jednym z programów było coś co można by nazwać „kołyska plus”. Każdy rekrut został wyposażony w składaną kołyskę, którą musiał zabierać ze sobą kiedy szedł na przepustkę. Jeżeli podczas przepustki doszło do zbliżenia z (czystą rasowo, oczywiście) Niemką, zostawiał jej w prezencie kołyskę, żeby w niej kolebała do snu przyszłego germańskiego wojownika.Kilka godzin temu na portalu naTemat pl ukazał się artykuł Tomasza Matkowskiego „Czy Kaczyński rozpęta trzecią wojnę światową”. Artykuł zniknął, ale z jednym fragmentem warto się zapoznać. Oto on:
Jednak najbardziej niepokojącym sygnałem jest, wbrew pozorom, program 500 plus. Czy ktokolwiek w Polsce zdaje sobie sprawę, czym tak naprawdę jest ten „szlachetny, prorodzinny” program? Większość uważa, że chodziło o przekupienie wyborców. Zgoda. Ale jest w tym programie drugie dno, drugi cel, o wiele bardziej złowieszczy. Zacznijmy od pytania: dlaczego program 500 plus jest jedyną obietnicą wyborczą, którą Kaczyński konsekwentnie realizuje?
W latach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy Hitler szykował Niemców do wojny, jednym z programów było coś co można by nazwać „kołyska plus”. Każdy rekrut został wyposażony w składaną kołyskę, którą musiał zabierać ze sobą kiedy szedł na przepustkę. Jeżeli podczas przepustki doszło do zbliżenia z (czystą rasowo, oczywiście) Niemką, zostawiał jej w prezencie kołyskę, żeby w niej kolebała do snu przyszłego germańskiego wojownika.
W niemieckich kronikach z tamtych czasów można zobaczyć żołnierzy trzymających pod pachą złożoną, drewnianą kołyskę, co, nawiasem mówiąc wygląda dość komicznie, jako że kołyska jest spora i dziwaczna wymiarowo, zwłaszcza w zestawieniu z mundurem. Ale tak naprawdę cała rzecz nie jest do śmiechu. Hitler już wtedy wiedział, że szykuje swojemu narodowi rzeź, i że potrzebne będzie uzupełnienie gwałtownych ubytków ludności. Stąd zachęta do rozmnażania się, stąd wyznaczanie niemieckim kobietom roli inkubatorów.
Mamy teraz odpowiedź na pytanie, dlaczego program 500 plus jest jedyną obietnicą wyborczą, którą Kaczyński realizuje. Najwidoczniej jest ona dla niego niezwykle ważna. Czy naprawdę chodzi tu o dobro rodzin wielodzietnych? Czy też idzie o coś zupełnie innego? Czy Kaczyński planuje wyprowadzić Polaków na rzeź i wie, że będzie potrzebował uzupełniania braków ludnościowych z tym związanych?pomiary wydajności wentylacji pomiary skuteczności wentylacji klimatyzacja pomiary wentylacji Warszawa sprawdzenie skuteczności wentylacji klimatyzacja badania wydajności wentylacji Warszawa badanie skuteczności wentylacji klimatyzacja
Te „dzieci 500 plus” to przyszli wojownicy Wielkiej Polski, którzy zastąpią swoich tatusiów, poległych w pierwszej fazie wojny, jaką Kaczyński wytoczy światu. To przyszłe mięso armatnie, wyprodukowane za 500 złotych od sztuki.
W niemieckich kronikach z tamtych czasów można zobaczyć żołnierzy trzymających pod pachą złożoną, drewnianą kołyskę, co, nawiasem mówiąc wygląda dość komicznie, jako że kołyska jest spora i dziwaczna wymiarowo, zwłaszcza w zestawieniu z mundurem. Ale tak naprawdę cała rzecz nie jest do śmiechu. Hitler już wtedy wiedział, że szykuje swojemu narodowi rzeź, i że potrzebne będzie uzupełnienie gwałtownych ubytków ludności. Stąd zachęta do rozmnażania się, stąd wyznaczanie niemieckim kobietom roli inkubatorów.
Mamy teraz odpowiedź na pytanie, dlaczego program 500 plus jest jedyną obietnicą wyborczą, którą Kaczyński realizuje. Najwidoczniej jest ona dla niego niezwykle ważna. Czy naprawdę chodzi tu o dobro rodzin wielodzietnych? Czy też idzie o coś zupełnie innego? Czy Kaczyński planuje wyprowadzić Polaków na rzeź i wie, że będzie potrzebował uzupełniania braków ludnościowych z tym związanych?
Te „dzieci 500 plus” to przyszli wojownicy Wielkiej Polski, którzy zastąpią swoich tatusiów, poległych w pierwszej fazie wojny, jaką Kaczyński wytoczy światu. To przyszłe mięso armatnie, wyprodukowane za 500 złotych od sztuki.

Kategoria: Bez kategorii

Komentowanie wyłączone.