tvp

Telewizję Polską SA należy w formie aukcyjnym sprzedać obojętne komu, czy inwestorowi strategicznemu czy deweloperowi który na cennych terenach na Mokotowie i gdzie indziej pobuduje mieszkania z klimatyzacją.  TVP należało, owszem, sprzedać komukolwiek, ale co najmniej 5 lat temu, kiedy wiadomo było że w eterze jest miejsce na 3 programy ogólnopolskie (TVP1, TVP2, i Polsat), oraz na dwa ponadregionalne (TVP3 i TVN). Ale tego nie zrobiono, bo nasi wybitni inaczej politycy wierzyli, że „kto ma telewizję publiczną, ten ma władzę”, a poza tym gdzie by się znalazło tyle tysięcy wysoko płatnych synekur dla krewnych i znajomych królika? Przecież telewizje prywatne robią taką samą ilość godzin programu przy zatrudnieniu 1/10 tego, co w TVP.

Dziś, przy nadawaniu cyfrowym i sporej ilości pasm na multiplexach jest już dawno po ptakach; nikt z głową na swoim miejscu nie weźmie tego nawet za cenę złomu, bo roszczenia pracownicze i odprawy „gwiazd” pewnie przekroczyłyby wartośc stacji.

A straszyć ściaganiem abonamentu to sobie nasze „elyty” mogą. Nikt normalny nie wpuści pracownika poczty do domu z klimatyzacją, a i żaden normalny pracownik poczty nie będzie łba nadstawiał.

Prawdę mówiąc, to jest prosty i tani, znacznie tańszy od pomysłów angażowania pracowników poczty i skarbówki, sposób na ściagnięcie abonamentu – prawie każda rodzina w Polsce ma samochód, a w prawie każdym samochodzie jest radio. Wystarczyłoby zmienić prawo, żeby ustalić jedną opłatę i za radio, i za TV, a potem zapłacić jakies grosze ubezpieczycielom za obowiązkowe automatyczne ściąganie abonamentu przy obowiązkowym corocznym OC.

Czy chcemy mieć publiczną telewizję i publiczne radio? Jeśli tak to konieczna jest jak najszybsza zmiana systemu finansowania mediów publicznych. Prezes TVP Juliusz Braun w wywiadzie w Gazecie Wyborczej (29 czerwca 2011 r.) informuje czytelników, że dochód TVP z abonamentu wynosi ok. 200 mln zł (niemiecka telewizja publiczna otrzymuje z abonamentu 8 mld EURO tj. ok. 30 000 mln zł!!!). Oznacza to, że na każdego obywatela, który skończył 18 roku życia wypada z średnio 60 gr. abonamentu miesięcznie!!!

Obecny system abonamentu jest anachroniczny. Był dobry do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy jeśli w domu było radioodbiornik lub telewizor to zazwyczaj po jednym egzemplarzu. Dzisiaj prawie w każdym domu jest jeden lub więcej telewizorów, kilka radioodbiorników ( również w samochodzie, w telefonie, komputerze przez Internet ).

Na temat zmiany finansowania mediów publicznych napisano wiele i nic nie zrobiono. Prosty system finansowania powinien składać się z dwóch elementów:
1. Każdy obywatel, który skończył np. 21 lat (studenci również) płaci miesięczny abonament w wysokości np. 8 zł, opłatę pobierają urzędy skarbowe,
2. Nadawcy komercyjni płacą podatek akcyzowy od przychodów z reklam w wysokości np. w wysokości 10 proc.. Radio i telewizja publiczne nie powinny nadawać reklam za wyjątkiem ogłoszeń „pro publico bono” np. nt. sortowania śmieci.

Przy obecnych środkach finansowych będzie postępował proces spadku jakości programów TVP i PR oraz nastąpi marginalizacja mediów publicznych. Jeśli nie ma poparcia w społeczeństwie dla finansowania mediów publicznych z podatków, to trzeba je jak najszybciej sprywatyzować, póki są jeszcze coś warte.

Kategoria: klimatyzacja, polityka | Tagi: , ,

Komentowanie wyłączone.